Menu

Chlorometan

Blog poświęcony chemii w życiu codziennym i nie tylko.

Tomb Raider II, czyli czwartek z informatyką

tetrachlorometan

Dziś znów gra z Larą. Druga część przygód słynnej pani archeolog pochodzi z 1997 roku. 

Tomb Raider II wciąga. Jest więcej strzelania do ludzi niż w pierwszej części. Lokacje ładnie zrobione (nie powiem, że nie są kanciaste, bo nadal są). Tym razem odwiedzimy Chiny, Wenecję, Morze Śródziemne a także Anglię. Dom Lary jest bardziej rozbudowany niż w pierwszej części. Po rezydencji chodzi za nami służący, którego sporo graczy zamyka w chłodni. 

Bardzo podobał mi się pomysł ze smokiem, który jest bossem. Mamy dość dużą planszę z "dziurami", by wskoczyć do wody, jeśli smok nas podpali. Do smoka strzela się tak długo, aż się nie położy na boku - wtedy trzeba do niego podejść i wyjąć z niego sztylet, w przeciwnym wypadku smok podniesie się i znów będzie nas atakować.

Pojazdy. Skuter śnieżny pozwala nam na szybsze podróżowanie, rozpędzony może przeskoczyć szczelinę. Ale nie przebije motorówki. Motorówka poza tym, że pływa, to rozpędzona może wjechać po pochyłym drewnianym czymś i rozbić szybkę, robiąc nam drogę na skróty. 

Do TRII powstał też dodatek The Golden Mask. To tylko 5 poziomów, jednak są dość rozbudowane. I bardzo trudne, dużo przeciwników. Udało mi się dojść do połowy 2 poziomy i utknęłam, po prostu zgubiłam się, nie wiedząc, w którą stronę iść.

Poniżej screeny z gry, ostatni z dodatku (źródło: laracroft.pl) 

tr2scr15big

tr2scr13big

tr2scr22big

tr2scr14big

tr2gscr6big

© Chlorometan
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci